Opis ginących zawodów i tradycji

Krawiectwo-stroje ludowe


Ubiór odświętny, reprezentacyjny. Termin stosujemy także, mając na myśli odzież codzienną nazwa obejmuje wszystkie części odzieży. Potocznie mówimy o strojach ludowych, gdyż one to przede wszystkim stanowią wyróżnik tożsamości regionalnej. Dodanie przymiotnika ludowy znamionuje ,ze chodzi o strój tradycyjny. Autentycznych ubiorów już na wsi się prawie nie spotyka. Stanowi to problem dla zespołów folklorystycznych. Dziś już na ogół kwestionuje się zasadność podziału kraju na grupy etnograficzne. Wśród strojów wielkopolskich wyróżniamy; biskupiński, szamotulski, lubuski, chazacki, pałucki, łęczycki. Zachowanie stosunkowo długo na niektórych obszarach Wielkopolski tradycyjnych strojów było często wyrazem walki z germanizacją, ubiór ów był symbolem polskości. Charakterystyczne dla strojów wielkopolskich są piękne czepce tiulowe, różnych kształtów zdobione delikatnym haftem białym. Cieszymy się ,że ocalał ludowy zespół taneczny, który obchodził swoje 35 lecie w tym roku. „ Urodziny” zorganizował mu KDK w Koninie. Oglądając występy możemy nie tylko podziwiać stroje ludowe z różnych regionów Polski, ale także poznać tańce ludowe.

Skórnictwo

Kowalstwo

Kuźnia była miejscem, gdzie kowal zmieniał żelazo w  narzędzia. Najpierw używano narzędzi drewnianych,  czy kamiennych wyrabianych w we własnych gospodarstwach. Narzędzia żelazne były trwalsze, co dało możliwość postępu w rolnictwie.  Stopień wyposażenia gospodarstw w przedmioty żelazne było różne i zależało od zamożności gospodarza. Sytuacja  zaczęła się zmieniać  wraz z XIX w  wraz z urbanizacją wsi. Nastąpił wzrost asortymentu narzędzi  używanych w gospodarstwie. Zaczęto wykorzystywać żelazo w budownictwie. Ćwieki, zamki, kraty, kuta  broń były na porządku dziennym. Wraz z rozwojem miast  z kowalstwa zaczęło rozwijać się ślusarstwo, nożownictwo, iglarstwo, płatnerstwo. Rozwinął się zatem  przemysł metalowy, a kowalstwo na wsi zaczęło wymierać. Na wsi nadal jednak podkuwano konie, robiono łańcuchy, siekiery, naprawiano narzędzia.  Kowale zaczęli również wykonywać bardziej dekoracyjne elementy :wieszaki,  świeczniki, półki.

Wiatraki-młynarstwo, sitarstwo

Życie na wsi toczyło się wokół zdobycia pożywienia oraz zabezpieczenia płodów rolnych i hodowlanych. Jedną z takich prac było przetwórstwo zbożowe. Jako jednego z pierwszych narzędzi do koszenia zboża używano kosy, z kolei do młócenia zboża używano cepa. Przetwory zbożowe stanowiły pokarm codzienny. Do obróbki zboża wykorzystywano przede wszystkim stępy, żarna oraz zespoły urządzeń znajdujących się w młynach i wiatrakach. Mamy 3 rodzaje wiatraków: holendera, kożlaka w Budzisławiu i poltraka w Kawnicach. Najstarszą metodą młynarstwa było prażenie zboża. W XVIII w wiatrakach i młynach pojawiły się stępy mechaniczne poruszane przez wodę lub wiatr. Mąkę otrzymywano też przez rozcieranie zboża na żarnach, metoda ta była znana od czasów neolitu. W ten sposób rozwinęło się młynarstwo, sitownictwo- wyrób sit do przesiewania i piekarnictwo- należy też wspomnieć o stolarstwie, ciesielstwie i budownictwie drewnianym (powstawały łopaty do chleba, pojemniki na wyroby, budowano wiatraki młynów czy chałupy drewniane).

Plecionkarstwo, wikliniarstwo, koszykarstwo, pszczelarstwo, bartnik

Plecionkarz to jeden z najstarszych zawodów. Miał pomóc w transporcie towarów, w myślistwie i przechowywaniu produktów. Plecionkarstwo stało się codziennym zajęciem. Plecionki były wykonywane z wikliny- wikliniarstwo, korzenia sosny i jałowca, rogorzyzny, słomy, kory brzozowej, łyka lipowego i wiązowego, młodych pędów leszczyny, dębu , jałowca i świerku. Należy wspomnieć, że plecione z korzenia konwie służyły jako wiadra strażackie.

Stolarstwo, kołodziejstwo, snycerstwo, bednarstwo, rzeźba ludowa, zabawkarstwo, pirografia, rogownictwo, galanteria drobna z drewna


Najbardziej narażone na wyginięcie zawody to m.in. bednarstwo( wyrób naczyń metodą klepkową- beczek, kadzi, bali, maselnic, cebrzyków)i kołodziejstwo z uwagi na brak zapotrzebowania na wozy oraz rozwój motoryzacji. Snycerstwo jest jednym z najstarszych rzemiosł artystycznych. Rozwinęło się już w starożytności, ale rozkwitło w późnym gotyku i baroku. Powstawały wtedy przede wszystkim rzeźby ołtarzowe, figury świętych, krucyfiksy, konfesjonały , ambony, ramy , oprawy na lustra. Ołtarz wykonany przez Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie jest bardzo znany i najbardziej rozpoznawany jako wyrób snycerski. Rzeźba ludowa wykonywana była przede wszystkim przez ludność wiejską. Kiedyś za pomocą dłuta robiono zabawki, a nawet całe sceny. Przykładem może być szopka w Wambierzycach wykonana przez stolarza dla własnych dzieci. Na naszym terenie jest wielu rzeźbiarzy, którzy z wielką pasją rzeźbią swoje dzieła w lipie, dębinie, topoli , osice.
Wszystkie wyroby artystyczne, rękodzielnicze mają duszę, są unikatowe, niepowtarzalne. Oprócz znaczenia użytkowego mają też wymiar dekoracyjny . Często są upominkiem, ale też eksponatem , zwiększa się bowiem liczba osób, które kolekcjonują je, aby „ocalić od zapomnienia”.

   Wyrób świec      

  Podpłomyki   

Etnografia- tradycje ludowe- zwyczaje- obrzędowość

Witrażownictwo- malowanie na szkle

Garncarstwo

Garnki, dwojaki, przedmioty kultu, zabawki, ozdoby, czy tkackie przęśliki towarzyszyły mieszkańcom zagrody wiejskiej od czasów Celtów (II w p.n.e.). Najważniejsze i najpotrzebniejsze były garnki. Początkowo lepieniem zajmowały się kobiety, później mężczyźni, którzy obróbkę gliny zaczęli traktować jak zawód. Samo garncarstwo uważa się za najstarsze i najwcześniej wyodrębnione rzemiosło. Jedną z nowinek w tej dziedzinie było jednotarczowe koło garncarskie napędzane ręcznie. Następnym etapem było wybudowanie pieca do wypalania dwukomorowego, gdzie wypala się siwaki czyli tzw. ceramikę czarną. Ważnem etapem w ceramice stało się szkliwienie jej, co zaowocowało estetyczniejszym wyglądem oraz większą trwałością. Umiejętność wypalania naczyń była wśród garncarzy wyżej ceniona niż umiejętność toczenia czy zdobienia. Najpierw wypalano w ogniskach i jednokomorowych piecach (np. chlebowym), później robiono to w piecach dwukomorowych. Naczynia ozdobne, zwłaszcza te barwnie malowane, używane były zwykle tylko przy uroczystych okazjach. Pełniły przede wszystkim funkcje dekoracyjne, rozstawione na półkach ozdabiały wnętrza izby i świadczyły o zamożności gospodarza. Z piców po wypaleniu wyjmowano nie tylko garnki ale również zabawki-grzechotki, ptaszki, gwizdki, kropielnice, kapliczki. Dzisiaj toczymy na kole elektrycznym i wypalamy w piecach elektrycznych.

Tkactwo-koronkarstwo-haft- batik- malowanie na jedwabiu-robótki ręczne na drutach, szydełku, frywolitki, koronka klockowa

Umiejętność wypracowana przez człowieka jeszcze przed wiekami. Pozyskiwanie włókna z roślin lub runa zwierzęcego było pierwszym krokiem do wykształcenia się tego rękodzieła. W Polsce rozwinęło się ono już z wieku XI. Na poczatku powstawały proste ręczne warsztaty tkackie poziome. Później krosna dwu i wielonicieniowe. Rękodzieło owo szeroko rozwinięte było na wsi oraz przekazywane przez kobiety z pokolenia na pokolenie, ze względu na potrzebę zastosowania w codziennym użyciu, ubiorze, gospodarstwie domowym, wyposażeniu wnętrz mieszkalnych. W tkactwie ludowym podstawowym surowcem są: len, konopie, wełna i bawełna. Ogromną rolę w tkackim rękodziele odgrywa barwa. Farbiarstwo rozwinęło się dopiero XIX w. Do tej pory stosowano naturalne barwniki pochodzenia roślinnego: z kory dębu-czarny i szary, bazylii i marzanny= czerwień i indygo-niebieski, rozedy i kurkumy -żółty, oraz zwierzęcego z czerwca i koszenili- czerwień. Technologia tkacka polegała na przeplataniu osnowy z wątkiem według określonego porządku. Powstawały sploty płócienne, sploty rypsu płóciennego- osnowowego, sploty rypsu płóciennego- wątkowego, sploty rządkowy. Motywy zdobnicze to: pasy, kraty, włociennicowe elementy zdobnicze, wzory kostkowe, broszowanie, dywany podwójne, tkaniny ażurowe. Należy wspomnieć o makatkach , gobelinach i arrasach wawelskich.